Nigdy nie uciekaj w sytuacji SHTF na piechotę!

2017-03-29
Ucieczka na piechotę to samobójstwo

Romantyczny obraz post apokaliptycznego trapera przemierzającego świat pieszo po zdarzeniu kryzysowym to wymysł przemysłu filmowego. W rzeczywistości poleganie na własnych nogach w sytuacji "SHTF" jest najgorszym wyborem, jakiego może dokonać preppers. W takiej sytuacji porzućcie wizję włóczykija i zaopatrzcie się w solidny pojazd, choćby rower.

Dlaczego nie warto inwestować w parę nóg, gdy stawką jest nasze życie? Powodów jest kilka.

Pozornie, podróż pieszo wydaje się dobrym pomysłem, bo oszczędza zasoby, zużywając jedynie siłę mięśni. Niestety, właśnie z tego powodu może doprowadzić do Waszej śmierci.

Pieszo jesteście łatwą zdobyczą. Wyczerpani trudami wędrówki - z ciężkim tobołkiem na plecach i przebytymi kilometrami – nie będziecie w stanie uciec. Zmęczenie weźmie górę i zwyczajnie zabraknie wam „pary”, co dodatkowo zmniejszy Wasze szanse na obronę przed napastnikiem lub dziką zwierzyną.

Dlatego, jeżeli będziecie jednak zmuszeni do ucieczki pieszo, wybierzcie tylko lekki bagaż, w tym trudno dostępną wodę pitną. Nie przeceniajcie też swoich możliwości, co do dziennego dystansu przebytych kilometrów. Biorąc pod uwagę dodatkowe przeszkody, stres i zmęczenie w sytuacji SHTF, nie będzie on duży. 

Więcej: 

Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej dlaczego podróżowanie pieszo w warunkach kryzysu lub zagrożenia jest najmniej pożądaną z opcji, zajrzyjcie pod ten adres: klik.

Kategoria: 

Dodaj komentarz