Wysoka inflacja – 7 rzeczy, na które powinni przygotować się Preppersi

Facebooktwitterredditpinterestlinkedinmail
płonący dolar

Oficjalna inflacja w Polsce przekroczyła już 6% i wszystko wskazuje na to, że będzie dalej rosła w kolejnych miesiącach. Co gorsza, inflacja ma charakter globalny – wzrost cen obserwowany jest właściwie na całym świecie. Jednocześnie u podstaw obecnej inflacji leżą czynniki strukturalne, których nie da się łatwo i szybko zmienić. Nie wdając się w szczegóły, ceny rosną zarówno ze względu na zbyt wysoki popyt na produkty i usługi (napędzany tanim kredytem i dotacjami państwowymi), jak i na niedostateczną podaż, spowodowaną epidemią, ale także stopniowym ujawnianiem się „granic wzrostu” globalnej gospodarki przemysłowej.

Wykres: Roczna stopa inflacji w Polsce w okresie ostatnich 20 lat (do września 2021r.)

Źródło: www.stooq.pl

Z tego względu, jako Preppersi świadomi postępującego kryzysu cywilizacji, powinniśmy traktować obecną inflację jako ważny dzwonek ostrzegawczy oraz motywację do wzmożonych przygotowań na ciężkie czasy.

Poniżej znajdziecie siedem potencjalnych negatywnych skutków obecnego zjawiska inflacji, na które warto się jak najszybciej przygotować. Część z nich dotyczy bezpośrednio Waszej sytuacji finansowej. Są one opisane jako pierwsze. Dalej wskazujemy jednak inne negatywne scenariusze, o nieco bardziej ogólnym charakterze, które także powinniście już dziś wziąć pod uwagę.

1.    Wzrost kosztów życia

To oczywisty i bezpośredni efekt inflacji, a właściwie jej definicja. Nominalnie będziecie musieli wydawać coraz więcej na ten sam miesięczny koszyk dóbr i usług. W związku tym warto oczywiście wrócić do wdrożenia wszelkich dobrych nawyków oszczędnego życia. Porad, jak oszczędzać na żywności, wodzie, energii, itd. znajdziecie w Sieci dowolną ilość. Wystarczy spróbować je wdrożyć…

Warto tu zwrócić uwagę na motywującą stronę tego aspektu inflacji. Jeśli macie w swoich prepperskich planach zwiększenie samowystarczalności (własny ogród, własne przetwórstwo żywności, spiżarnia, fotowoltaika, itd.), to właśnie teraz jest dobry czas, żeby zabrać się za te punkty. Pomogą Wam one zredukować stałe wydatki, co będzie także znaczną gratyfikacją emocjonalną. Wsparcie rodziny w podjęciu tego rodzaju starań może też być znacznie większe niż wcześniej.

Twoje wyzwanie: wdrożyć dobre zasady oszczędnego konsumenta lub zrealizować punkt z listy samowystarczalności

2.    Spadek realnej wartości dochodów lub utrata pracy

Po drugiej stronie wydatków w Waszym prepperskim rachunku wyników są oczywiście dochody. W warunkach wysokiej inflacji tu również macie pracę domową do wykonania.

Po pierwsze, będziecie zmuszeni aktywnie zadbać o swoje interesy i zwiększać nominalnie swoje wynagrodzenie, tak aby realnie zachowało 100% siły nabywczej. Możecie to osiągnąć podejmując dodatkową pracę, ale będzie to kosztem Waszego czasu wolnego i rodziny. Lepszym rozwiązaniem jest zadbać o podwyżkę, która skompensuje inflację. Musicie więc dobrze przygotować się do negocjacji z pracodawcą (lub klientami jeśli to Wy sami prowadzicie biznes i zamierzacie podnieść ceny). Być może przed takimi negocjacjami wskazane będzie przyjęcie dodatkowych zadań w pracy, aby zwiększyć swoją wartość dodaną lub szybkie podniesienie kwalifikacji. Może jednak uznacie, że to dobry moment aby dokonać przekwalifikowania, w kierunku specjalizacji, która oferuje tzw. „rynek pracownika”.

Po drugie, musicie w swoich planach prepperskich znacznie poważniej wziąć pod uwagę ryzyko czarnego scenariusza utraty pracy – przez Was lub najbliższych członków rodziny. Wielu pracodawców nie będzie bowiem w stanie przenieść rosnących kosztów działania na ceny swoich produktów i zdecydują się zrestrukturyzować zatrudnienie, zredukować działalność lub w ogóle jej zaniechać. Pomyślcie więc zawczasu, jakie działania podejmiecie teraz lub gdy takie nieszczęście się zdarzy, aby szybko zneutralizować jego skutki dla dobrostanu Waszej rodziny.

Twoje wyzwanie: ocenić rzetelnie swoją siłę przetargową na obecnym stanowisku pracy, zwiększyć ją, przygotować się do negocjacji płacowych lub rozpocząć przekwalifikowanie.

3.    Dewaluacja oszczędności

Jeśli posiadacie oszczędności o istotnej wartości (większe niż odpowiednik kilku miesięcy kosztów życia), musicie liczyć się z tym, że mogą one obecnie szybko zmniejszać swoją siłę nabywczą. Niektóre z nich będą tracić na wartości zgodnie ze stopą inflacji (np. gotówka, czy środki w banku). Realna wartość innych (np. wybranych obligacji lub akcji) może jednak spadać znacznie szybciej – ich wrażliwość na wzrost stopy inflacji, czy stopy procentowej jest większa od jedności.

Dlatego ważne jest abyście zrewidowali skład swoich oszczędności, najlepiej z pomocą doświadczonych ekspertów finansowych, którym ufacie. Najlepiej skonfrontujcie porady kilku równolegle. Kluczowe będzie tu utrzymanie wysokiej dywersyfikacji oraz zwiększenie udziału aktywów, które mogą skorzystać na wysokiej inflacji. Naturalnymi kandydatami są złoto, czy waluty obce. Pamiętajcie jednak, że optymalna struktura oszczędności w dzisiejszych warunkach to bardzo karkołomna łamigłówka. W szczególności zbyt duży udział nieruchomości, akcji i surowców może narazić Was na gwałtowne straty w wyniku krachu finansowego, który nie tylko nie jest wykluczony w warunkach inflacji ale wręcz bardziej prawdopodobny, o czym dalej.

Twoje wyzwanie: Zrewidować strukturę oszczędności pod kątem wrażliwości na inflację, zdywersyfikować lokaty, zwiększając udział odpornych na inflację, nie przesadzać przy tym z ryzykiem, żeby nie wpaść z deszczu pod rynnę.

4.    Wzrost kosztów kredytów

Kredyt to oczywiście ujemne oszczędności. Posiadanie kredytu w warunkach wysokiej inflacji może wyjść Wam na dobre lub na „bardzo złe”.

Dlaczego na dobre? To oczywiste. Jeśli stopa oprocentowania kredytu pozostanie niższa niż stopa inflacji (co obecnie ma ciągle miejsce w Polsce), wówczas kredyt ten będzie realnie coraz mniej warty i coraz łatwiej będzie go Wam spłacać, o ile Wasze dochody będą rosły tak, jak inflacja. Na dodatek, aktywa, które kupiliście na kredyt (np. mieszkanie) mogą zyskiwać na wartości tak, jak inflacja lub nawet szybciej. Żyć, nie umierać. Dług warty coraz mniej, nabyty majątek coraz więcej, a Wasz kapitał własny (zysk z kupna na kredyt) szybko rośnie. Jeśli więc macie takie przewidywania, dzwońcie do banku umówić się na podpisanie umowy kredytowej.

Zanim to jednak zrobicie pamiętajcie o negatywnej stronie długu w czasach inflacji. Po pierwsze, zwykle zaciągniecie go na zmienną stopę, opartą o wskaźnik WIBOR. Gdy rośnie inflacja, banki centralne podnoszą stopy (nasz NBP, choć bardzo się opierał, nie miał wyjścia i zaczął to właśnie robić), a wtedy rośnie WIBOR, a wówczas po kilku miesiącach wzrasta oprocentowanie Waszego kredytu i rata jego spłaty. Biorąc pod uwagę, że Wasze pozostałe bieżące wydatki także rosną, to w sytuacji brak realnego wzrostu Waszych dochodów lub co gorsza ich utraty, mamy gotowy przepis na nieprzespane noce. Jeśli na domiar złego nabyta na kredyt nieruchomość miałaby zacząć tracić na wartości, wówczas koszty emocjonalne takiej sytuacji mogą być bardzo wysokie.

Twoje wyzwanie: spłacić kredyty, które możesz spłacić, rozważyć ryzyko brania nowych, szczególnie dużych na nieruchomość.

Przejdźmy teraz do kwestii, które nie dotyczą bezpośrednio Waszej sytuacji materialnej, ale które mogą dla Was przynieść równie trudne wyzwania i decyzje.

5.    Kłopoty osób z Waszego najbliższego otoczenia

Warto zacząć od scenariusza, w którym ktoś z Waszej szerszej rodziny lub grona bliskich znajomych popadnie w kłopoty z powodu punktów wymienionych wyżej. Może to być starsza osoba z Waszej najbliższej rodziny, której emerytura przestanie wystarczać na godne życie. Może też ktoś z Waszych bliskich znajomych lub krewnych wpadnie w pułapkę nadmiernego długu i utraty pracy.

W takich okolicznościach będzie ciążyć na Was moralnie trudna decyzja, czy i jak pomóc tym osobom. Jeśli identyfikujecie takie możliwe przypadki, być może już teraz warto przemyśleć, jak zamierzacie się zachować, a w szczególności jakiej pomocy będziecie mogli udzielić.

Twoje wyzwanie: zastanowić się, czy masz bliskie osoby, które mogą znaleźć się wkrótce w kłopotach i ustalić, jak zamierzasz im pomóc.

6.    Zawirowania społeczne i polityczne

Wysoka inflacja z powodów oczywistych będzie stanowić bardzo silny impuls do gwałtownego wzrostu niezadowolenia społecznego. Strajki, zamieszki, agresywne protesty, rosnący populizm („my wiemy kto jest winien, tylko na nas głosujecie…”), to właściwie pewny polityczny efekt drożyzny.

Ponieważ obecna inflacja ma charakter globalny, w takiej sytuacji istotnie rośnie także ryzyko konfliktów o charakterze wojen, czy kryzysów międzynarodowych.

Ekstremalnym przykładem politycznych skutków hiperinflacji jest oczywiście faszyzm i druga wojna światowa (choć to nie tylko hiperinflacja je zrodziła).

Na te wszystkie geopolityczne czarne scenariusze SHTF powinniście być obecnie jako Preppersi szczególnie wyczuleni.

Twoje wyzwanie: Przemyśleć swój plan średnioterminowy na wypadek gwałtownych zmian ustrojowych w stronę populizmu i dyktatury lub konfliktów zbrojnych.

7.    Gwałtowny kryzys, krach finansowy

Na koniec warto wrócić na podwórko finansowe i wspomnieć o stosunkowo najmniej intuicyjnym, ale bardzo niebezpiecznym, potencjalnym skutku wysokiej inflacji. Otóż obecna drożyzna pojawia się w sytuacji, gdy gospodarka światowa jest ekstremalnie zadłużona, firmy i ludność przywykłe od wielu lat do historycznie niskich stóp procentowych, a niedobory kluczowych dóbr (w tym energii) strukturalne, co znaczy że nawet przy wyższych cenach nie będzie ich więcej. W takiej sytuacji, szczególnie kiedy banki centralne będą kontynuować podwyżki stóp (kosztu kredytu), może bardzo szybko dojść do gwałtownego zahamowania konsumpcji i aktywności gospodarczej (stagnacji lub recesji). Recesja z kolei (już sama w sobie bardzo nieprzyjemna) w połączeniu z wyższymi stopami, może sprowadzić na rynki finansowe gwałtowny krach. Będzie to tym łatwiejsze, że aktywa finansowe są obecnie wycenianie na jednym z najwyższych poziomów w historii.

Krach oznaczałby nie tylko spadek wartości naszych oszczędności, czy nieruchomości, ale potencjalnie o wiele poważniejsze zagrożenia, jak falę bankructw kluczowych przedsiębiorstw, zagrożenia wypłacalności systemu finansowego, czy jeszcze większe perturbacje polityczno-społeczne. W konsekwencji spotęgowałby wszelkie negatywne zjawiska, o których mowa powyżej.

To właśnie scenariusz recesji i krachu powinien skłaniać Was do większej ostrożności przy planowaniu struktury Waszych oszczędności lub inwestycji mieszkaniowych.

Twoje wyzwanie: Przemyśleć swój plan na wypadek „wakacji bankowych”, przerw w dostawach kluczowych dóbr i usług, gwałtownego spadku wycen aktywów finansowych.

(Visited 254 times, 1 visits today)

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.